Nie ma nic gorszego dla miłośników sportu i aktywności fizycznej niż wszelkiego rodzaju kontuzje czy urazy, które unieruchamiają nas na jakiś czas. Powoduje to zmianę naszego dotychczasowego trybu życia. Ciężko jest nam się pogodzić z brakiem jakiegokolwiek ruchu. Robimy więc wszystko, aby jak najszybciej powrócić do treningów. Jednak ze względu na przebyty uraz, powinniśmy go zmodyfikować.

Jeżeli dojdzie do urazów powinniśmy najpierw zadbać o jego wyleczenie. W innym przypadku możemy go spotęgować czego skutkiem może być trwałe wykluczenie ze sportu. Każdy uraz wymaga innego leczenie. W jednym przypadku będzie wymagało tylko krótkiej przerwy od treningów i kilku zabiegów rehabilitacyjnych, a w innym przypadku niezbędna może się okazać operacja, która będzie wymagała od nas nawet wielu miesięcy rehabilitacji.

Zanim lekarz pozwoli nam wrócić na salę ćwiczeń, może nam zlecić wykonanie testu sprawnościowego. Pozwala on na określenie czy dany uraz lub kontuzja zostały zaleczone i jak silne jest nasze ciało na danym etapie. Test ten wydaje się być pozorny i niewiele znaczący, ale tak naprawdę sprawdza on wytrzymałość naszych stawów, mięśni, ścięgien i więzadeł. Może się on różnić w zależności od urazów, jakie przebyliśmy.

Powracając do treningu musimy cały czas pamiętać, że dana partia naszego ciała uległa osłabieniu. Oznacza to, że nie możemy powrócić do tego momentu, w którym skończyliśmy ćwiczyć. Powinniśmy wykonać najpierw kilka kroków wstecz, aby odpowiednio wzmocnić mięśnie i dopiero potem, kiedy będą odpowiednio silne, możemy rozwijać ich siłę. Zatem rezygnujemy z większym obciążeń na rzecz lżejszych. Podobnie jest też z pokonywanymi dystansami. Najpierw odpowiednio krótki, a dopiero potem coraz dłuższe. W pierwszych tygodniach treningu możemy mieć całkowity zakaz wykonywania niektórych ćwiczeń. Np. przy urazach kręgosłupa zakazane będzie bieganie, żeby nie powodować  wstrząsów, które mogą nam zaszkodzić, oraz dźwiganie. Jeżeli w trakcie wykonywania ćwiczeń poczujemy ból, powinniśmy natychmiast przerwać trening. Zignorowanie go może się okazać brzemienne w skutkach.

Wracając do treningu zaczyna od wzmocnienia danej partii mięśniowej. Jednak nie warto skupiać się tylko na niej. Weźmy też pod uwagę mięśnie, które z nią współpracują. Jeżeli np. mieliśmy kontuzję kolana, w której ucierpiała rzepka, to warto wzmocnić też więzadła ją okalające. Dzięki temu będzie ona bardziej ustabilizowana i zapobiegniemy nawrotom urazu.

Łatwiej jest zapobiegać niż leczyć. To stare przysłowie powinno stać się mottem wszystkich sportowców. O ile nie mamy wpływu na powstanie wszelkiego rodzaju urazów wynikających z udziału w wypadku komunikacyjnym czy innych, które powodują obrażenia ciała, o tyle mamy wpływ na kontuzję. Możemy jej zapobiegać zawsze wykonując dwie podstawowe rzeczy podczas treningu: rozgrzewkę i rozciąganie. Trening właściwy powinien być poprzedzony odpowiednimi ćwiczeniami rozgrzewającymi. Może to być spacer na bieżni czy orbitreku, mogą być to wymachy rąk, wykonywanie przysiadu. Grunt to wykonać je, by dać naszemu organizmowi znać, że zaczynamy pracę. Na koniec natomiast powinniśmy stopniowo się wyciszać. Nie warto nagle kończyć treningu, bo mięśnie będą w ciągłym napięciu, a wtedy możemy doprowadzić do kontuzji nawet nie wykonując ćwiczeń. Wśród ćwiczeń rozciągających warto wykonać kilka skłonów czy skorzystać z maty do ćwiczeń lub dużej piłki, na której możemy rozciągnąć kręgosłup. W ten sposób informujemy nasze ciało, że trening dobiegł końca.

Po urazach zalecana jest stała kontrola lekarska, która pozwoli nam kontrolować stan naszego zdrowia i pozwoli zapobiegać powstawaniu kolejnych. Koniecznie poinformujmy też naszego trenera o przebytych urazach. Inaczej może się okazać, że zaleci on nam ćwiczenia, które są dla nas zakazane. Zawsze też ćwiczmy pod jego opieką. To, że wcześniej wykonywalśmy ćwiczenia samodzielnie, wcale nie oznacza, że teraz też możemy. Pamiętajmy, aby zachować rozsądek. Nie pozwólmy, aby nasza ambicja nam zaszkodziła.